Któż nie zachwyciłby się piękną Patagonią? Widok na Andy, Ziemia Ognista, spektakularne lodowce czy urocze pingwiny Magellana… Biuro Słoneczne Domy udowadnia, że Patagonia na mniejszym metrażu również robi wielkie wrażenie.

W krainie podcieni

Na początku pojawia się tylko jedno słowo: „dom”. Potem wokół niego zaczynają narastać kolejne wizje. Czasem już na początku widzimy milion pokojów, rozległy ogród, efektowny podjazd, a czasem jest aż za skromnie, tak by nie rzucać się w oczy, by mieć takie bezpieczne schronienie dla siebie i najbliższych. Potem przychodzi etap weryfikacji naszych planów i potrzeb. I już jest nieco jaśniej. A jeszcze później udajemy się do wybranej pracowni i dzięki fachowej pomocy jesteśmy w stanie zawęzić pole poszukiwań. Ale wciąż chcemy mieć wybór. I dlatego Słoneczne Domy projektują domy w kilku wariantach. Projekt Patagonia ma aż cztery – od A do D. Wszystkie funkcjonalne, pasujące na wiele działek i z tak ważnym podcieniem, które doskonale chroni przed słońcem, uciążliwym wiatrem i deszczem. Co jeszcze jest ważne w tych projektach?

A jak aranżacja

Kto nie lubi mieć dowolności w tym zakresie. W przestronnej strefie dziennej można dać upust własnej wyobraźni. Jest ona nie tylko jasna, ale właśnie bardzo ustawna. Wyznacznikiem wszystkich wariantów Patagonii jest natomiast bardzo funkcjonalny rozkład pomieszczeń. Kuchnia została częściowo oddzielona od salonu, nie zapomniano też o jadalni – miejsce na spotkania z rodziną przy wspólnym stole załatwione. Na jesienne i zimowe wieczory nie zabraknie też kominka, który znalazł się między kuchnią, jadalnią i salonem i który jest często największym marzeniem tych, którzy do tej pory żyli na kilkudziesięciu metrach w bloku.

B jak bryła

Projekty Patagonia to dosyć wąskie bryły. To właśnie dlatego pasują na wiele działek. Wersje A i D są parterowe – z czterema sypialniami i kuchnią oddzieloną częściowo od salonu. W tej drugiej jest większa powierzchnia strefy dziennej, szersza jest też bryła budynku. Warianty B i C mają poddasze użytkowe, a na nim cztery pokoje oraz dostępne z korytarza łazienkę i garderobę. Wersja C, tak samo jak D, jest również szersza i ma większą strefę dzienną. We wszystkich projektach mamy natomiast spiżarnię, w której możemy przechowywać produkty spożywcze i rzadziej używane sprzęty kuchenne, które standardowo zajmowały nam szafki bądź zagracały kuchnię. Jest też pralnia, dzięki czemu można zapanować nad ubraniowym chaosem. Nie zapomniano o praktycznym wiatrołapie czy garażu. No i jest taras – jak już zakończymy sezon na przesiadywanie przed kominkiem, możemy spokojnie przenieść się właśnie tam i cieszyć się swoim własnym ogrodem.

C jak ciepło

W każdej wersji Patagonii znajduje się pomieszczenie gospodarcze o takiej samej powierzchni. To miejsce na piec na paliwo stałe lub kocioł gazowy, zwane popularnie kotłownią. To tam można gromadzić zapasy ekogroszku – w komfortowych, przestronnych warunkach. Ale ciepło to nie tylko opał. Mamy jeszcze ciepło domowe, bliskość i uważność. Budowanie domu, powstającego często na bazie wspólnych marzeń, ma je tylko spotęgować. I oczywiście dom ma być przede wszystkim funkcjonalny i praktyczny, jest to powtarzane jak mantra, ale ma być też przytulny i mieć przestrzenie intymne, takie tylko dla nas. To dlatego w Patagonii jest wydzielona główna sypialnia z oddzielną łazienką, tylko dla właścicieli, i garderobą. W tym projekcie pomyślano naprawdę o wszystkim.

D jak design

Elewacja Patagonii ma nowoczesny charakter, a to wszystko dzięki zastosowanym ciemnym detalom. Do tego mamy jasne drewno – całość sprawia, że te domy świetnie wpisują się w otoczenie. Na pierwszy rzut oka można zauważyć rozległe tarasy, które są nie tylko przy strefie dziennej. Do ogrodu można więc uciec również z innych części domu. Tam też znajdziecie wszelkie niezbędne informacje, rzuty i wizualizacje. A trochę Ameryki Południowej w naszym klimacie na pewno się przyda.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ