O wydajności oraz bezpieczeństwie użytkowania maszyn przemysłowych tak naprawdę decydują detale. Dotyczy to zarówno tych małych, jak i największych maszyn używanych obecnie w szeroko rozumianym przemyśle światowym. Pomimo tego, że współczesna technologia zmierza do jak największego technicznego minimalizmu, to bez maszyn- gigantów wiele sektorów globalnej gospodarki nie miałoby racji bytu. Oto kilka z najpotężniejszych maszyn, które wyszły spod ręki człowieka.

Kolosy na glinianych nogach

Największe maszyny świata mogą ważyć dziesiątki tysięcy ton, a ich rozmiary dochodzą nawet do kilkuset metrów. Również ich ceny mogą przyprawić o niewielki zawrót głowy, dochodząc do setek milionów dolarów. Serwis takich maszyn również nie należy do najtańszych oraz najłatwiejszych. Wystarczy najdrobniejsza usterka, rozszczelnione złączki gwintowane lub zniszczone niewielkie łożysko, aby unieruchomić gigantyczną górę stali na długi czas. Jednak nikt nie może sobie pozwolić w ich przypadku na jakiekolwiek opóźnienia. Dlaczego?

Niemiecka bestia

Wyglądem przypomina futurystyczną machinę z piekła rodem, która swoimi gabarytami jest w stanie zawstydzić nie jedno centrum dużego miasta. Niemiecka koparka Bagger 288 budzi jednocześnie podziw i grozę od 1978 roku, kiedy to firma Krupp wypuściła tego olbrzyma na wolność. Szacuje się, że jest to jedna z najcięższych na świecie maszyn lądowych. Jej waga wynosi 13 500 ton, długość 240 metrów, natomiast wysokość to 96 metrów. Bagger 288 jest w stanie dziennie wykopać dół o głębokości 30 metrów i powierzchni boiska piłkarskiego, wydobywając z niego blisko 240 tys. ton węgla. Koszt budowy niemieckiej bestii szacuje się na 100 mln dolarów i zapewne jest warta swojej ceny.

Gigantyczna gąsienica

Maszyny-giganty są używane nie tylko w przyziemnym przemyśle, ale również do kosmicznych eskapad.  Crawler-transporter powstał na potrzeby programu kosmicznego Apollo w 1965 roku. Jego podstawowym zadaniem było dostarczenie gotowej rakiety wraz z wahadłowcem do do platformy startowej. W tamtym czasie gąsienicowy Crawler był największym pojazdem na świecie. Tytuł ten jednak stracił na rzecz wcześniej opisanej koparki Bagger 288. Waga Crawlera dochodzi do 2 721 ton, długość do 40 metrów, a szerokość to już 35 metrów. Przy tej maszynie wszelkie platformy transportujące ładunki ponadgabarytowe mogą nabawić się kompleksu niższości.

Postrach oceanów

Stalowi giganci panują nie tylko na lądzie, ale również na wodzie. Bezapelacyjnym królem mórz i oceanów jest tankowiec Knock Nevis, nazywany także Seawise Giant, Happy Giant czy też Jahre Viking. Swoją podróż rozpoczął w 1981 roku, pływając po wszystkich ziemskich oceanach z kadłubem o długości 458 metrów i wyporności 648 tys. ton. Dla porównania, największe amerykańskie lotniskowce mogły się wówczas poszczycić jedynie 333 metrami długości i 104 tys. ton wyporności. W 1986 roku pływające monstrum stało się atakiem irakijskich rakiet, które uszkodziły tankowiec w Cieśninie Ormuz. Po remoncie wrócił na szerokie wody, służąc dzielnie przez kilkanaście kolejnych lat. Smutny koniec Knock Nevis nastąpił w 2009 roku, kiedy to tankowiec został sprzedany na złom.

Stalowy kret

Metalowe potwory opanowały nie tylko lądy i oceany, ale również wykorzystują swoje rozmiary i moc pod powierzchnią ziemi. TBM Bertha to obecnie największa na świecie maszyna drążąca wykorzystywana przede wszystkim do wykonywania podziemnych tuneli pod metro lub samochodowy ruch drogowy. Jej tarcza ma średnicę 17,5 m, a masa dochodzi do 7000 ton. To dzięki TBM Bertha powstał m.in. tunel pod amerykańskim miastem Seattle oraz kolejka podziemna na Tajwanie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ