Ogrzewamy nasze domy i mieszkania przez większą część roku. Sezon grzewczy zaczyna się nawet we wrześniu i trwa niekiedy do połowy maja. Nie jest zatem zaskakujące to, że szukanie oszczędności stało się równie istotne co szukanie ekologicznych rozwiązań. Do najpopularniejszych obecnie należą ogrzewanie gazowe oraz na prąd. Jednak jak zachować niskie rachunki za prąd i utrzymać w domu przyjemną temperaturę? Wydaje się to praktycznie niemożliwe. Sprawdźmy zatem i prześledźmy, co w rzeczywistości jest bardziej opłacalne i jakie wynikają z tego korzyści.

Ekologia kontra nasze portfele

Wraz z wejściem w życie ustawy antysmogowej piece węglowe, w których palić można było w zasadzie wszystko, nie mają już racji bytu. Niektóre gospodarstwa domowe spalały śmieci, mokre drewno, meble, i tak naprawdę wszystko, co było pod ręką. Przyczyniało się to do smogu, nad którym nie sposób zapanować. Ustawa zakłada korzystanie wyłącznie z pieców węglowych o odpowiednio wysokiej klasie lub z pieców ekologicznych, do których należą te gazowe oraz elektryczne. Problemem jednak jest cena. Zarówno gaz, jak i prąd nie należą do najtańszych surowców. Jednak czy rzeczywiście te nie najniższe ceny aż tak bardzo rzutują na nasze portfele?

Tani prąd kontra tani gaz

Oszczędzanie na energii elektrycznej nie musi ograniczać się do oszczędzania rzeczywistego jej zużycia. Przyjęło się, że prąd, a co za tym idzie ogrzewanie na prąd, są wyjątkowo kosztowne. Jednak dostawcy energii wychodzą naprzeciw wszystkim tym, którzy chcą przejść na ten typ ogrzewania swoich mieszkań. Jeśli aktualne rachunki przyprawiają Cię o ból głowy – zmień sprzedawcę energii. Prosta zmiana np. na taryfę Po Prostu Energia może całkowicie zmienić postrzeganie tego typu ogrzewania. Podobnie jest z gazem. Obecnie na rynku istnieje co najmniej kilku dostawców podstawowych mediów. Należy jednak pamiętać o tym, że jeśli zmieniamy typ ogrzewania, z klasycznego węglowego, na ekologiczny, tutaj również musimy liczyć się z kosztami i niejednokrotnie remontem.

Zmiana ogrzewania na gazowe to z reguły bardzo duże przedsięwzięcie. Poza tym, że zakupić należy nowy piec, który, aby spełniać wszelkie standardy, kosztuje niejednokrotnie 4 razy więcej niż tradycyjny piec węglowy, to często konieczna jest także zmiana kaloryferów. W przypadku ogrzewania elektrycznego pozbywamy się wszelkich zbędnych rurek i grzejników, na ich miejsce montując te elektryczne. Nie mam pieca, nie ma skomplikowanej instalacji. Awaria jednego z grzejników nie jest powodem wyłączenia pozostałych. No dobrze, ale gdzie tutaj oszczędzanie na energii elektrycznej? Przecież ogrzewanie musi działać od kilku do kilkunastu godzin na dobę, przez większą część roku.

Kluczem do niskich rachunków jest po prostu tani prąd. O ile ceny gazu zmieniają się dynamicznie, o tyle cena energii jest stała i o wszelkich nadchodzących zmianach jesteśmy informowani z dużym wyprzedzeniem. Dodatkowo grzejniki elektryczne potrzebują dużo mniej czasu, aby się nagrzać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ