Posiadanie pięknego ogrodu to marznie nie jednego z nas. Niestety spełnienie go wiąże się z wieloma wyrzeczeniami oraz godzinami spędzonymi na jego pielęgnacji. Wśród podstawowych czynności, których trzeba dokonywać, szczególnie ważne jest podlewanie, a raczej dbanie o odpowiednią wilgotność gleby, o czym porozmawiamy niedługo. Czy da się zautomatyzować podlewanie ogrodu? To jedno z pytań, które zadajemy sobie, kiedy dociera do nas, że nie mamy na tyle dużo wolnego czasu, aby przeznaczać go na spacery z wężem albo konewką… I to codziennie. Powiemy od razu, da się. I to na kilka różnych sposobów, o czym porozmawiamy w kolejnych częściach tego tekstu.

Czy każdy ogród wymaga nawadniania?

Tyle mówi się o tym podlewaniu, ale czy tak naprawdę wszystko trzeba podlewać? I tak, i nie. Na pewno powinniśmy dbać o wilgotność gleby, ale nie prawdą jest, że trzeba codziennie latać z konewką. Ogrodów skalnych na przykład nie podlewa się wcale, oczywiście o ile dobrze je przygotowaliśmy. Woda na konkretnych półkach skalnych nie powinna od razu ściekać, tylko pozostawać tam przez jakiś czas. Jeśli u nas tak się nie dzieje, to znak, że coś zrobiliśmy źle. Co dalej, trawniki, powinno się je nawadniać kilka razy w tygodniu. Zasada jest prosta, lepiej częściej i mniej obficie niż odwrotnie. Rabaty wystarczy podlewać do trzech razy w tygodniu, chyba że występuje długotrwała susza. Wtedy trzeba tego dokonywać częściej, ale również z głową. Nawadnianie nie powinno sprowadzać się do bezmyślnego marnowania wody!

O pompach ogrodowych słów kilka

Najbardziej ekonomicznym sposobem podlewania ogrodu, jest korzystanie z wody, która znajduje się w przydomowej studni. Minęły już czasy, kiedy wykorzystywało się je do zasilania całego domu, więc przeznaczenie ich jako źródła wody na rzecz ogrodu, jest naprawdę optymalnym rozwiązaniem. Mówiliśmy wcześniej o automatycznym poborze wody, więc od razu wykluczamy pobieranie wody ze studni przy pomocy wiadra… Szukamy prostszych rozwiązań! Idealnie sprawdzi się tutaj pompa ogrodowa, którą montuje się bezpośrednio w studni. Można oczywiście tworzyć ich kombinacje w przypadku, kiedy konieczne jest przetransportowanie jej na znaczne odległości.

Hydrofory w ogrodzie

Automatyczne nawadnianie wymaga stałego ciśnienia, więc bardzo ważne jest to, aby w instalacjach tego typu znalazło się miejsce na hydrofor, który to odpowiada za utrzymanie go na odpowiednim poziomie. Wynika to z głównie z faktu wykorzystywania w ogrodzie różnego rodzaju natrysków, które w dużym skrócie opierają się na wypuszczaniu niewielkiej ilości wody o wysokim ciśnieniu przy pomocy cienkich otworów. Ilu hydroforów ogrodowych potrzebujemy? To zależy. Jeśli ogród jest niewielkich rozmiarów to zawsze wymagany jest jeden. Przy większych powierzchniach warto zastanowić się nad dwoma bądź trzema, ponieważ lepiej sprawdza się kilka odseparowanych podukładów, niż jeden wielki. Chodzi tutaj oczywiście o łatwość utrzymania jednolitego ciśnienia na terenie całego ogrodu. Może na przykład zdarzyć się tak, że przy samym hydroforze ciśnienie będzie oscylować w granicach dwóch barów, a na jego końcu w okolicach jednego.

Jak stworzyć samowystarczalną instalację?

Najlepszym sposobem na podlewanie ogrodu, jest wykorzystanie kilku oddzielnych modułów i połączenie ich w jeden prężnie działający system. Może on zatem składać się z pompy ogrodowej, umieszczonej w studni oraz hydroforów, które będą dbały o to, aby ciśnienie na terenie całego ogrodu było jednakowe. Ciekawym pomysłem jest łączenie wody ze studni z tą deszczową, którą można pozyskiwać w trakcie deszczu z rynien. Ważne jest jedynie to, aby nie wlewać jej bezpośrednio do studni! Powinna mieć ona swój niezależny zbiornik.

Reasumując, hydrofory ogrodowe, jak i inne sprzęty tego typu mogą znacząco usprawnić wszelkie prace ogrodnicze, nie wymagające stałej uwagi. Zaoszczędzony czas można wykorzystać na wiele sposobów, który nie musi być powiązany z samym ogrodem, ale naszymi innymi zainteresowaniami czy zobowiązaniami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ